W reklamie produktowej łatwo zachłysnąć się ruchem i kliknięciami. Ale na koniec dnia liczy się jedno: czy reklama zarabia więcej, niż kosztuje. Od tego jest ROAS.
Co właściwie mówi ROAS
To stosunek przychodu z reklam do wydatków na nie. Mówiąc prosto: ile złotych wraca z każdej złotówki włożonej w kampanię.
Jaki wynik jest dobry
To zależy od marży. Sklep z niską marżą potrzebuje wyższego ROAS niż taki, który zarabia dużo na każdym produkcie.
Dlaczego sam ROAS nie wystarczy
Wysoki ROAS przy znikomej sprzedaży niewiele daje. Patrz na niego razem z realnym zyskiem, a nie w oderwaniu od reszty.
FAQ
Czy wyższy ROAS zawsze znaczy lepiej?
Niekoniecznie. Czasem niższy ROAS przy większej skali daje w sumie wyższy zysk. Liczy się cały obraz, nie jedna liczba.
Jak liczyć ROAS
ROAS, czyli zwrot z wydatków na reklamę, to jeden z najważniejszych wskaźników w kampaniach produktowych. Liczysz go, dzieląc przychód z reklamy przez jej koszt. Jeśli wydałeś 1000 zł i przyniosło to 5000 zł sprzedaży, Twój ROAS wynosi 5, czyli 500%. To prosta liczba, która od razu pokazuje, czy reklama na siebie zarabia.
Jaki ROAS jest dobry
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Sklep z wysoką marżą może być zadowolony z ROAS na poziomie 3, a inny będzie potrzebował 8, żeby wyjść na swoje. Dlatego zawsze warto patrzeć na ROAS przez pryzmat marży, a nie samego przychodu. Z naszego doświadczenia to najczęstszy błąd – cieszenie się wysoką sprzedażą, która po odjęciu kosztów wcale nie jest opłacalna.
Jak poprawiać ROAS
Na wynik wpływa zarówno koszt reklamy, jak i jakość ruchu oraz strony. Optymalizacja feedu, wykluczanie nietrafionych zapytań i kierowanie budżetu na najbardziej dochodowe produkty zwykle podnoszą ROAS bez zwiększania wydatków.
FAQ
Czy wysoki ROAS zawsze jest najlepszy? Niekoniecznie. Bardzo wysoki ROAS może oznaczać, że ograniczasz zasięg i tracisz sprzedaż, którą dałoby się zdobyć.
Czy ROAS uwzględnia marżę? Nie, dlatego warto liczyć go razem z marżą, by realnie ocenić opłacalność kampanii.
ROAS to świetny drogowskaz, ale najlepiej działa w połączeniu z analizą realnego zysku.